Powiedzenie, że „kto się czubi, ten się lubi” nie zawsze się sprawdza w rzeczywistości. Bardzo często to „czubienie” jest wynikiem konfliktów między parami/małżonkami w sferze komunikacji, erotyki, rodzicielstwa czy domowej (np. podziału obowiązków). Nierzadko pary i małżeństwa z długim stażem przeżywają kryzys zaangażowania. Bywa, że istnieją duże różnice oczekiwań związanych z relacją. Czasami pojawia się przemoc w rodzinie…

W moim nurcie terapeutycznym, psychoterapii pozytywnej, mówi się o różnicy kulturowej. Nie dotyczy to tylko różnic wynikających z różnego kraju pochodzenia. Nurt ten zakłada, że każdy człowiek pochodzi z rodziny, która ma swoje indywidualne korzenie kulturowe, swoje tradycje i zachowania, sposoby komunikowania się i wiele innych, czasami drobnych, niezauważalnych na pierwszy rzut oka rzeczy, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Gdy dwoje ludzi się spotyka, zakochuje i postanawia iść przez życie razem, jako posag w swój związek wnosi właśnie tę swoją unikalną indywidualność kulturową. Czasami te różnice kulturowe są nieznaczne, ale czasami są tak duże, że po jakimś czasie zaczynają być zarzewiem konfliktu, często nieuświadamianego. Stąd też pojawia się owo „czubienie” opisane powyżej.

Praca psychoterapeuty z parami i małżonkami w nurcie psychoterapii pozytywnej polega na tym, aby zrozumieć swoje różnice kulturowe, uświadomić sobie swoje konflikty wewnętrzne, które często występują na zewnątrz pod zupełnie inną postacią i dokonać świadomie zmiany we wszystkich newralgicznych obszarach życia partnerskiego.

Psychoterapeuta nie może być stronniczy, a psychoterapia nie może być procesem, w którym uczestniczy tylko jedna osoba. Tylko dzięki równemu udziałowi każdego z partnerów w budowaniu relacji, wspólnemu zaangażowaniu w polepszenie funkcjonowania związku oraz neutralności i kompetencji psychoterapeuty można uzyskać efekty w postaci wzajemnego zrozumienia, akceptacji, usprawnienia komunikacji interpersonalnej, polepszenia więzi emocjonalnej i seksualnej i rozwiązania wielu innych konfliktów.

Czasami może zaistnieć taka sytuacja, że w przypadku długotrwałych, głębokich konfliktów, któryś z partnerów może podjąć ostateczną decyzję o rozstaniu. W takich przypadkach psycholog/psychoterapeuta nie pomaga w przekonywaniu partnerów do swojej racji, ani nie nakłania nikogo do pozostania w związku. Nie jest to jego rola i jest to sprzeczne z zasadami etyki psychologa/psychoterapeuty.

W związku z powyższym, jeżeli Państwo pragniecie polepszyć swoje relacje, rozwiązać konflikty interpersonalne w Waszych obszarach życia partnerskiego i zakładacie możliwość kontynuowania swojego związku, zapraszam na psychoterapię do mojego gabinetu.