Jeśli Twój relaks nie jest dobrej jakości, Twoja praca nie będzie dobrej jakości.

Sadhguru

Słowo relaks pochodzi z języka łacińskiego od słowa laxo, laxus, czyli rozciągać, rozwolniony. W późniejszym czasie do słowa laxus został dodany przedrostek „re-” tworząc słowo relaxo, czyli rozluźniać coś ściśniętego, rozwiązać węzły, ulżyć, odpocząć, przerwać smutek.

Techniki relaksu stosowane współcześnie w praktyce terapeutycznej mają swoje korzenie w systemach filozoficznych i religijnych kultur Dalekiego Wschodu (Indii, Chin i Japonii). Dzieli się je na statyczne i dynamiczne.

Do statycznych metod relaksacyjnych zalicza się m.in.: relaksację progresywną Jacobsona, trening autogenny Schultza, techniki oddechowe czy różnego rodzaju techniki wizualizacyjne. Natomiast najbardziej znane relaksacyjne metody dynamiczne to: yoga, Tai Chi Chuan i Qi-gong. Do metod stosowanych w relaksacji dynamicznej zalicza się również jogging, szybki spacer czy sporty wodne.

Nie zamierzam tutaj pisać szczegółowo ani na temat pochodzenia wszystkich tych metod, ani je szczegółowo opisywać. Można sobie w Internecie o tym poczytać 🙂 Moim celem jest przekonanie Państwa do ich stosowania.

Nasze życie, tak jak utwory muzyczne 🙂 , ma rytmy. Gdybyśmy go mieli odwzorować na pięciolinii, przy kluczu wiolinowym (mój ulubiony) postawilibyśmy zarówno krzyżyki jak i bemole i wszystkie rodzaje taktów. Dalej utwór składałby się z wszystkich możliwych rodzajów nut, pod którymi występowałaby cała gama znaków i opisów dynamicznych, artykulacyjnych i agogicznych, a kreska taktowa w sumie mogłaby nie istnieć 🙂

Wracając jednak do rytmów życia, można tu wyróżnić 4 podstawowe: aktywność, spoczynek, czuwanie i sen. Są one bardzo ściśle ze sobą związane i uzależnione od siebie nawzajem. Optymalna sytuacja występuje wtedy, gdy pod względem biologicznym i nie tylko, występuje równowaga wewnętrzna między nimi. Niestety, obecny tryb życia często powoduje następującą nierównowagę, zarówno ilościową jak i jakościową: mało snu, dużo aktywności, dużo czuwania i mało odpoczynku (czytaj: relaksu). Najbardziej „toksycznym” rytmem jest nie aktywność (chociaż czasami tak jest), ale czuwanie. To właśnie ono najczęściej wiąże się z doświadczaniem ciągłego stresu (co może doprowadzać m.in. do depresji) i lęku. Podczas tego właśnie rytmu dochodzi ostatecznie do napięć w mięśniach, które wywołują negatywne doznania jak ból głowy, sztywność szyi, bóle pleców, bolesne barki, spięta klatka piersiowa, trudności w oddychaniu, drżenie kończyn i inne dolegliwości ustroju. To przeradza się często w choroby psychosomatyczne, a te mogą przerodzić się w choroby somatopsychiczne. I tak kółko się zamyka. Ma to negatywny wpływ na sen i na aktywność. I wszystko powoli ulega deregulacji 🙁

Aby wrócić w sposób kontrolowany do równowagi i zregenerować organizm, należy skupić się na odpoczynku. A najlepszą jego formą powinna być relaksacja, której celem jest wywołanie reakcji relaksacyjnej, czyli stanu, w którym pod wpływem świadomie rozpoczętego treningu relaksacyjnego zachodzą korzystne zmiany w kierunku integracji, zrównoważenia oraz dobrego samopoczucia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. W zależności od techniki relaksacyjnej może ona działać na różnych poziomach lub na wszystkich jednocześnie.

Zasadniczo wyróżnia się trzy poziomy działania relaksacji. Reakcja relaksacyjna może mieć charakter fizyczny, emocjonalny oraz mentalny.

Poziom fizyczny, czyli rozluźnienie i odprężenie ciała stanowi najbardziej podstawową formę relaksacji. Na tym poziomie następuje eliminowanie istniejących napięć, zarówno w układzie motorycznym jak i układzie wegetatywnym, odpowiadającym za pracę organów wewnętrznych, które nie są bezpośrednio zarządzane świadomą wolą. Stan rozluźnienia i odprężenia układu mięśniowego jest ściśle powiązany z odczuwaniem ciężaru własnych mięśni. Relaksacja narządów wewnętrznych, czyli wegetatywnych, wiąże się z odczuwaniem fizycznego ciepła w różnych okolicach ciała. Do technik wywołujących relaksację na poziomie fizycznym należą dynamiczne techniki relaksacji, trening Jacobsona oraz trening autogenny Schultza.

Poziom emocjonalny stanowi kolejny stopień reakcji relaksacyjnej. Zrelaksowanie istniejących napięć emocjonalnych może być wynikiem odprężenia mięśni jak i regulacji oddechu lub zastosowania pozytywnej wizualizacji. Odprężenie emocjonalne uwalnia od toksycznych i blokujących emocji t.j. złość, niepokój, czy ogólny, trudny do określenia dyskomfort emocjonalny. Efektem reakcji relaksacyjnej na poziomie emocjonalnym jest pojawienie się pozytywnych odczuć, np. radości z życia, życzliwości do innych ludzi, akceptacji siebie. Do technik wywołujących relaksację na poziomie emocjonalnym należą: praca z oddechem, trening autogenny Schultza, techniki wizualizacji.

Poziom mentalny i rozluźnianie napięć ego następuje wówczas, kiedy czujemy się w pełni jednością z otaczającym nas światem. Relaksacja mentalna oznacza uwolnienie się od nadmiernego, blokującego napięcia na poziomie myśli. Dzięki temu powraca stan większej jasności i świeżości procesów myślenia. Może stanowić ona skutek poszerzania się reakcji relaksacyjnej na poziomie mięśni i emocji lub może być efektem zastosowania technik wizualizacji, afirmacji jak i obserwowania własnych myśli oraz medytacji. Jeśli chodzi o medytację, mam na myśli te metody, które nie polegają na pracy z koncentracją, ale na samym skupianiu się na stanie wewnętrznej przytomności i obecności.

Należy podkreślić, że reakcja relaksacyjna na powyższych poziomach przenika wywołując stan odprężenia również na innych poziomach. Tak więc odblokowanie napięć w mięśniach wpływa na poprawę funkcjonowania emocji, a to z kolei poprawia funkcje mentalne. Ostatecznie wszystkie te poziomy prowadzą do przywrócenia równowagi w organizmie.

W trakcie relaksu za pomocą różnych technik w organizmie człowieka obserwuje się pozytywne reakcje. Dochodzi do zmniejszenie zużycia tlenu, co stanowi wskaźnik, że organizm wówczas pracuje oszczędnie. Spada poziom kwasu mlekowego w wyniku rozluźnienia poszczególnych mięśni. Zmniejsza się liczba uderzeń serca na minutę oraz zwalnia rytm oddychania. Następuje wzrost częstotliwości fal alfa w mózgu, co poprawia jego biologiczną i psychiczną sprawność.

Pomimo, że potrzeba relaksu należy do naturalnych konieczności organizmu, to przymus stałej mobilizacji w codziennym życiu nie pozwala jej realizować. Dlatego relaksu, z którym jest związany stan odprężenia, trzeba się nauczyć stosując techniki relaksacyjne.

Relaksacja stanowi świadomy sposób kontrolowania napięcia ciała. Nie jest to sen, czy zajmowanie się hobby dla odpoczynku. Relaksacja uczy świadomej umiejętności, która toruje drogę do eliminowania niekorzystnego fizycznego napięcia zawsze wtedy, kiedy tego potrzebujemy. Po wyuczeniu się danej metody relaksacji jest ona możliwa do zastosowania w różnych sytuacjach życiowych jako skuteczny sposób zmniejszenia objawów stresu i związanych z nim nieprzyjemnych doznań. Umiejętność ta nie przychodzi łatwo; jest sprawnością, której trzeba się uczyć poprzez serię ćwiczeń o ustalonej strukturze.

Warto pamiętać, że nie istnieje jedna technika, która będzie tak samo zawsze skuteczna w każdym przypadku. Każdy człowiek posiada indywidualne cechy osobowości, przeżycia, uczucia, wrodzoną pobudliwość układu nerwowego oraz rozlokowane napięcie. Czasem warto opanować różnorodne techniki i stosować je w zależności od zmieniających się potrzeb.

Literatura:

  1. Karbowski, M. (2011). Siedem dróg do relaksacji. Naucz się jak pokonać stres. Gliwice: Wydawnictwo Helion.
  2. Siek, S. (1990). Treningi Relaksacyjne, Warszawa: Wydawnictwo ATK.
  3. Zieliński, P. (2011). Relaksacja w teorii i praktyce. Częstochowa: Wydawnictwo im. Stanisława Podobińskiego.

Czas na relaks 🙂